Skip to content
Menu
0
Twój koszyk jest pusty

Czy wiesz co znaczy:

Promotion?

Occasion?

Actually?

Co robisz jak słyszysz po angielsku słówko, które brzmi identycznie jak po polsku? Zacierasz wtedy ręce i myślisz sobie: uff, nie będę musiała się uczyć? Błąd! Jest szereg angielskich słów, które są bardzo podobne do polskich, ale ich znaczenie jest kompletnie inne. Właśnie takie słówka nazywamy false friends, czyli fałszywi przyjaciele. Trzeba na nie bardzo uważać! Przeczytaj o tym, jak sobie z tymi słówkami poradzić.

Wyrzuć do kosza listę z false friends! 

Przygotowując ten wpis zastanawiałam się mocno, jak podjeść do tego tematu. Bo list z false friends w Internecie jest mnóstwo – to żaden problem, żeby sobie taką ją wydrukować. Tylko powiedz mi, jaki jest pożytek z wydrukowanej listy? Żaden!

Mi nie chodzi o to, żeby „mieć listę”. Posiadanie jej niczego nie zmieni a już na pewno nie sprawi, że zaczniesz płynniej mówić! Dlatego więc zdecydowałam się na to, żeby dzisiaj skupić się na kilku false friends. Chciałabym Ci pokazać konkretne przykłady ich użycia. Mam nadzieję, że przez to zapamiętasz i użyjesz ich właściwie.

Bo lepiej jest znać 3 słówka i ich używać niż mieć 30 przykładów na kartce”. Serio!!

Zaczynamy od szlagierów. Historię o false friends, o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, zaczynam od  takich klasyków z rodzaju wódka i śledzie. Trzeba znać 😉 Dwa słówka, które są dla nas bardzo trudne, dotyczą czasu. Te słówka to: actually i eventually.

Actually – uwaga to oczywiście nie jest aktualnie!! Prawdziwe znaczenie to: tak naprawdę, faktycznie, w rzeczywistości 

aktualnie – currently, now, presently

Zobacz na przykład zdania:

Have you seen him recently?

Actually I haven’t seen him for a while. Do you know how is he doing?

albo inny przykład:

Have you finished this report?

Actually no. I have been really busy, sorry. 

Actually możemy śmiało używać na początku zdania.

No dobra, a jak w takim razie powiedzieć aktualnie? Co zrobić, jak mamy zdanie:

Jestem aktualnie na urlopie.

I am on holiday now/at the moment.

Aktualnie przygotowujemy ten project

We are currently preparing this project

Polskie słowo aktualnie można tłumaczyć jako: now, at the moment, presently.

Wszystko jasne? Czas na mojego drugiego bohatera:

Eventually – w końcu, w przyszłości, za jakiś czas.

I have been doing yoga for a long time, and eventually I will get really good at it!

Keep working, eventually you will succeed!

To jak w takim razie powiedzieć ewentualnie? Ja najchętniej tłumaczę je jako alternatively.

We can go to the park, or, alternatively, we can also go to the swimming pool.

Zakupy, promocje i wielka kariera

Sytuacja numer dwa: idziesz do sklepu i kupujesz coś w bardzo okazyjnej cenie. Chcesz powiedzieć:

Kupiłam to w promocji.

I po angielsku będzie to brzmiało:

I got in on sale (Można też powiedzieć: I bought this shirt because there was a sale on it)

On sale to wyprzedaż, jest też podobne słówko, discount, ale jego użyłabym raczej do pojedynczej obniżki ceny tak jak np. w zdaniu

I got a nice discount on this kettle!

A kolejne słówko, które możesz sobie wrzucić do koszyczka zakupowego to occasion.

To była świetna okazja – mówisz po powrocie z zakupów. Po angielsku brzmi to tak:

It was a real bargain.

I bought these Prada glasses for 50 zł. It was a bargain.

Słówko occasion tłumaczymy raczej jak wydarzenie, sposobność

We met on several occasions to discuss the issue.

A co w takim razie z promotion? Promotion lub get promoted to znaczy awans

I was hoping for a promotion but unfortunately it didn’t work out. My friend got promoted to a senior position.

Na zakupach w księgarni..

W tym punkcie zgromadziłam trzy słówka które się notorycznie mylą.

Po zakupach przychodzimy do domu i czasami dochodzimy do wniosku, że chcemy coś wzmienić albo oddać. Wtedy przyda nam się receipt czyli paragon (uwaga na wymowę, nie wymawiamy tam p!). Nie mam pojęcia czemu bardzo często to słówko jest mylone to z receptą czyli prescription. Prescription wydaje tylko lekarz.

Can I ask for a prescription for a cold?  

Mi osobiście receipt przez bardzo długi czas myliło się z z recipe czyli z przepisem. Przestało mi się to mylić dopiero po wizycie w księgarni.. Wybrałam się z moją anglojęzyczną kuzynką do Chapters (taki kanadyjski odpowiednik Empiku), ona szukała jakiegoś poradnika, a ja oszalałam z zachwytu, jak zobaczyłam książki kulinarne. Przeglądając jedną z nich zauważyłam świetny przepis i bardzo chciałam się tym podzielić. Podbiegłam więc do Magdy i powiedziałam: Magda, I found a great receipt for a chocolate cake!

I w ogóle nie rozumiałam czemu ona i wszyscy dookoła leżą ze śmiechu. Oczywiście chodziło mi o recipe.

Reasumując: ucząc się false friends nie korzystaj z wielgachnych list! Wybierz sobie dwie – trzy sytuacje, dopasuj false friends do konkretnych sytuacji z Twojego życia, zapamiętaj, użyj a dopiero potem bierz się za następne! Pamiętaj: lepsze 3 słówka w użyciu niż 30 na zeszycie!

Hey there!

Iga_Bialaszyczk_strzalka2 (1)
Iga-Glowna3_

Jestem Iga i pomogę Ci zabłysnąć językowo! Głęboko wierzę, że znajomość języka może odmienić całe Twoje życie.

Kategorie

Dziękuję, że poświęciłaś czas na przeczytanie tego wpisu.

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • dodać komentarz ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich.
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać, to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz:
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań.
  • Obserwować mnie na Instagramie, gdzie dzielę się obrazami mojej codzieności w postaci zdjęć i krótkich filmików.
podglad_ogarnij_angielskie_czasy

Chcesz dostawać ode mnie co tydzień piękną pigułkę angielskiego?

Zapisz się na newsletter i odbierz swój pierwszy prezent – pierwszy rozdział mojego e-booka “Ogarnij angielskie czasy”!

Ps. prezentów jest więcej 😉 Zawsze też w pierwszej kolejności będziesz też wiedział(a) o najnowszych wyzwaniach czy wpisach na blogu. Moim zdaniem warto! 😉