Skip to content
Menu
0
Twój koszyk jest pusty

Co możesz zrobić, żeby podciągnąć swój angielski? Czytać, czytać i jeszcze raz czytać po angielsku!

Całkowicie się z tym zgadzam 🙂 Problem pojawia się, kiedy wchodzisz do jakiejkolwiek księgarni i próbujesz wybrać jakąś konkretną pozycję.

Co będzie najlepsze? Kryminał? Powieść? A może książka kucharska?

W czasach tak ogromnego wyboru, podjęcie dobrej decyzji nastręcza często wiele trudności (więcej o tym pisałam tu). 

Jeżeli źle wybierzesz, po pierwsze dojdziesz do wniosku, że niewiele umiesz, a po drugie zniechęcisz się do dalszych prób.

Dlatego właśnie zdecydowałam się zebrać i opisać te wszystkie pozycje, które przeczytałam przez ostatnie dwa miesiące, może coś z tego Cię zainspiruje, albo powstrzyma przed zakupem, to też ważne 😉 

 

Mój nr 1 Trevor Noah Born a Crime 

To moja absolutnie ukochana i najlepsza książka, jaką przeczytałam nie tylko ostatnio, ale i chyba w tym roku.

Trevor Noah to komik, pochodzący z RPA. Uwielbiam jego poczucie humoru, styl i uśmiech, (nie, nikt mi za jego reklamowanie nie płaci ;)).  Zanim kupisz książkę, koniecznie obejrzyj kilka jego występów, żeby zobaczyć, czy taki stand up Ci pasuje (przykładowy  występ znajdziesz tu).

Książka bowiem jest napisana przez Trevora, a co za tym idzie, jest utrzymana w takim samym klimacie jak jego występy. To, co mnie w niej urzekło, to sposób przemycania jego trudnej osobistej historii – jest ona wpleciona między żarty, niemniej zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Dodatkowym atutem jest dla mnie obraz Południowej Afryki i Apartheidu – wiele z nas nie ma pojęcia o tej historii, a jest ona trudna i brutalna. Opowiedziana między kolejnymi opowieściami, została ze mną na długo.

Trudność: uważam, że nie jest to trudna pozycja. Osoba na poziomie B2 powinna ją bez większych problemów przeczytać.

A sidenote: obejrzałam chyba wszystkie wideo Trevora i dlatego książkę wciągnęłam jak makaron. Jeżeli nigdy o nim nie słyszałaś, pooglądaj jego standupy, to powinno Ci pomóc.

Nr 2  Dan Brown Origin

Ten wybór był trochę trudniejszy, bo ta książka nie jest aż tak wciągająca jak nr 1 🙂

Jeżeli czytałaś już jakieś książki Browna, wiesz mniej więcej czego się spodziewać: szybkie tempo, zawiła akcja, wiele technicznych nowinek. Jeżeli lubisz takie książki, ta pozycja będzie dla Ciebie dobrym wyborem. Czyta się ją błyskawicznie – ja potrzebowałam 2-3 dni – niestety równie szybko się ją zapomina. Nie jest to książka, która jakoś zmienia życie, niemniej jeżeli szukasz czegoś lekkiego, wciągającego na wieczór, to będzie dobry wybór. 

Trudność: C1/C2 w moim odczuciu. Język jest zdecydowanie bardziej skomplikowany, opisowy;

Tip! Jeżeli jesteś na poziomie B2 to sięgnij po książkę Dona Browna, którą czytałaś po polsku.

Nr 3 Jeff Kinney Diary of a Wimpy Kid.

Na tę serię natknęłam się podczas pobytu w Tajlandii. To takie typowe czytadło, w wakacyjnym klimacie, pochłonęłam tę książkę w jeden dzień. Na początku bardzo mnie śmieszyła – to jest opowieść nastolatka, który chodzi do szkoły i pokonuje różne problemy rodzinno-przyjacielskie. Szybko natomiast zaczyna nudzić.  Namawiam do sięgnięcia po tę książkę tylko i wyłącznie z językowego punktu widzenia. Ta pozycja jest świetna do nauki języka, bo zawiera masę potocznych zwrotów, phrasal verbs, slangowych wyrażeń. Nie oczekujcie od niej nic więcej poza tym i sporą dawką (często gęsto przygłupiego) humoru ;))

Trudność: B1/B2 Jest to chyba najłatwiejsza książka, którą miałam okazję przeczytać. Ma mnóstwo komiksowych rysunków. Diary of a Wimpy Kid to seria, w skład której wchodzi wiele książek, są one do siebie bardzo podobne 🙂

Nr 4 Heather Morris The Tattooist of Auschwitz   

To historia chłopaka, Żyda, który, z racji znajomości kilku języków i ogólnej inteligencji zostaje “awansowany” i dostaje pracę – tatuuje więźniom obozu numery na rękach. Ta praca zapewnia mu relatywnie wysoką pozycję. Pewnego dnia tatuażysta spotyka Gitę i.. nic więcej nie powiem. Lubię książki o wojnie. Ta jest jak dla mnie trochę czarno – biała. Główny bohater, Lale, jest tak idealny, że już trochę mu nie wierzę. Nie ma za to (jak do tej pory, jeszcze jej nie skończyłam) bardzo strasznych opisów, scen,, to nie jest to książka, która zostawia Cię z obrazami nie do wymazania – myślę, że będzie OK dla osób o słabszych nerwach.   

Trudność: B2. Nie jest to trudna książka. Nawet jeżeli początkowo słownictwo obozowe może być nowe, można się go szybko nauczyć.  Ta książka będzie dobra na początek 🙂 

Nr 5 J. K. Rowling The Tales of Beedle the Bard 

Bardzo krótka książeczka, którą zachwyci fanów Harry Pottera. To kolekcja 5 króciutkich legend, które są opowiadane młodym czarodziejom 🙂 Jeżeli lubisz świat fantasy, opowieści o  czarownicach, wilkołakach i władcach, będzie to świetny wybór. Minus jest taki, że książeczka ma raptem 100 stron i jest malutka – ja ją przeczytałam w dosłownie jedno popołudnie.

Trudność: C1 to ocena wyłącznie za magiczne słownictwo. Opowieści są krótkie i ciekawe, ale nie znasz słownictwa ze świata czarodziejów, będzie Ci trudno  zrozumieć o co chodzi.

Jeżeli czytaliście którąkolwiek z tych książek, dajcie mi koniecznie znać!

Hey there!

Iga_Bialaszyczk_strzalka2 (1)
Iga-Glowna3_

Jestem Iga i pomogę Ci zabłysnąć językowo! Głęboko wierzę, że znajomość języka może odmienić całe Twoje życie.

Kategorie

Dziękuję, że poświęciłaś czas na przeczytanie tego wpisu.

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • dodać komentarz ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich.
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać, to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz:
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań.
  • Obserwować mnie na Instagramie, gdzie dzielę się obrazami mojej codzieności w postaci zdjęć i krótkich filmików.
podglad_ogarnij_angielskie_czasy

Chcesz dostawać ode mnie co tydzień piękną pigułkę angielskiego?

Zapisz się na newsletter i odbierz swój pierwszy prezent – pierwszy rozdział mojego e-booka “Ogarnij angielskie czasy”!

Ps. prezentów jest więcej 😉 Zawsze też w pierwszej kolejności będziesz też wiedział(a) o najnowszych wyzwaniach czy wpisach na blogu. Moim zdaniem warto! 😉