Skip to content

*wpis stworzyłam we współpracy z firmą Mattel – Scrabble Practice & Play

gramy w scrabble
  • Nie mów do mnie po angielsku! 
  • Nie chcę bajki po angielsku! Po polsku włącz! 
  • Nie chcę angielskiej książeczki, nic z niej nie rozumiem!! 

Jeżeli Twoje dziecko reaguje alergicznie na każdą próbę wprowadzenia angielskiego oraz skuteczni studzi Twoje zapały i wysiłki włożone w samodzielną naukę, przeczytaj ten wpis! Podpowiem Ci, jakie sposoby mogą pomóc i odczarują naukę języka angielskiego.

1. Jak sobie poradzić z kryzysem w nauczaniu

Na początku chciałabym bardzo mocno podkreślić, że tego typu kryzysy są jak najbardziej normalne i przytrafiają się każdemu. To jest też ważny sygnał, że dotychczasowe metody się znudziły, że czas coś zmienić, zaproponować nową zabawę, znaleźć nowy sposób na naukę. 

Uczenie własnego dziecka nie jest łatwe. Mówienie o uczeniu nakłada też na nas, rodziców, dodatkową presję i oczekiwania rezultatów – wszak nauczyciel w szkole kojarzy się ze swojego rodzaju przymusem, batem, kontrolą. Próba odwzorowania takich warunków w domu niechybnie doprowadzi do starcia i wielkiej awantury. Może warto więc trochę tę „naukę” odczarować i po prostu przestawić się na spędzanie czasu z dzieckiem, wspólne bawienie się i przy okazji mówienie do niego po angielsku? Zaraz Ci podpowiem, jak to sensownie zorganizować. 

2. Wspólnie spędzony czas

Dla dziecka czas spędzony z Tobą jest niesamowicie ważny i istotny. 

Dziecko polubi angielski, jeżeli będzie on zwiastunem wspólnego czasu razem. Zadbaj więc o to, żeby angielski pojawiał się codziennie i sytuacyjnie np. podczas kąpieli, wspólnej drogi ze szkoły, przy sprzątaniu pokoju, itd. To nie musi być godzina! Wystarczy dosłownie 15 minut. Najważniejsza jest.. zgadłaś, systematyczność 😉 Rytuały warto wprowadzać w taki sposób, żeby nie kolidowały z resztą dnia. Nie wymyślaj więc, że “od dzisiaj, codziennie przez 15 minut o lekcjach będziemy się uczyć” – to się nie uda. Zamiast tego umów się sama ze sobą, że będzie mówić po angielsku/ćwiczyć słówka np. w drodze na basen i z powrotem. Nie dokładaj zadań, tylko wykorzystuj wszystkie wolne przebiegi

3. Zaproś do domu ciekawego gościa 

Jeżeli dziecko ma focha i na wszystkie delikatne próby przemycania angielskiego reaguje buntem, spróbuj pomysłu z „Canadian Alien” (no nasza nazwa, możesz ją dowolnie zmodyfikować). Dostałam kiedyś od kuzynki z Kanady grającą zabawkę, która wygląda jak ufoludek (o taką) i śpiewa piosenki tylko po angielsku. Wymyśliłam więc historię o kanadyjskim kosmicie, który przyjechał do nas aż z Kanady i biedny nic po polsku nie rozumie. Za każdym razem, kiedy chcemy się nim pobawić, trzeba rozmawiać tylko po angielsku. Pamiętam, jak odgrywałam z nim całe scenki sytuacyjne. 

  • Would you like a banana, dear Canadian Alien?
  • JJ, what do you think, would he like a banana? 
  • Or maybe some water? 
  • I guess that he is tired and he would like to go to sleep. 

Taka zabawa jest też cenna dlatego, że możesz dziecku pokazać, jak się zachować, jak ktoś nie mówi po angielsku. Oczywiście, nie musisz mieć grającej zabawki, wystarczy, że będzie to jakikolwiek nowy pluszak. Możesz puścić wodze fantazji i opowiedzieć historię o przybyszu, który przyjeżdża z dalekiego kraju i z którym można się dogadać tylko po angielsku.  

4. Zaskocz dziecko nową, ciekawą grą po angielsku

rodzinna gra w scrabble

Niedawno dostałam od firmy Mattel grę edukacyjną dzieci Scrabble Practice & Play. Bardzo się ucieszyłam z tej propozycji, bo sama uwielbiam grę w Scrabble. Niestety, tradycyjna wersja gry jest jeszcze za skomplikowana dla moich dzieci (Franek ma 7 lat, Jeremi 5). Żadne z moich dzieci nie czyta. Znają większość literek, potrafią je złożyć w sylaby. Czasami uda im się odczytać prosty wyraz, ale to nie zawsze. Nauka czytania jest w naszym przypadku długim i bardzo pracochłonnym procesem, przesyconym trudnymi emocjami. Przyznam szczerze, że dość mocno frustruje mnie taki stan rzeczy, zwłaszcza przy Franku, dlatego cały czas szukam nowych sposobów na to, żeby nauka literek i czytania była choć odrobinę przyjemna. Moje dziecko na wszystkie książeczki reaguje wręcz alergicznie, dlatego gra, która jest zwiastunem zabawy i wspólnie spędzonego czasu na podłodze, a nie przy biurku, świetnie zdała u nas egzamin.  

5. Za co lubię grę Scrabble

Gra Scrabble Practice and Play ma przemyślaną, dwustronną planszę do gry. To właśnie ona pozwala zacząć grę na etapie rozpoznawania liter. Jedna część planszy ma gotowe, rozpisane słowa. Zadaniem dziecka jest dopasowanie liter do tego, co jest na planszy. Słowa są krótsze i dłuższe, bardzo podoba mi się to, że są to konkretne przedmioty lub czynności (dog, pear, table). Drugą, tradycyjną wersję Scrabble wykorzystuję w taki sposób że układam na niej długie słowo z samogłoskami (np. Honolulu, aeroplane ;)) 

Układamy na tej podstawie proste słowa typu cvc (spółgłoska, samogłoska, spółgłoska np. fox, box, pug, bug, fat, cat) które wcześniej czytaliśmy w książeczkach. Dla osób, które obawiają się o własną inwencję słowną, ogromną pomocą będzie obrazkowy słowniczek, w którym jest ponad 800 słów zwrotów. Tego typu gra jest świetnym sposobem na wspólną naukę. Dziecko rozpoznaje literki, bo zależy mu na zdobyciu punktu/żetona. Taka narracja zupełnie zmienia podejście do nauki literek.  

gra edukacyjna dla dzieci

6. Co jest najważniejsze w pokonywaniu kryzysu? 

Kluczowe w pokonaniu buntu są: cierpliwość, nieustępliwość (chodzi mi o to, żeby nie ulegać żądaniom dziecka, kiedy pojawi się pierwszy dyskomfort, a raczej poszukać innych sposób), gotowość do zmiany i własne zaangażowanie. Więcej na ten temat pisałam tu.  

Najważniejsze są malutkie kroczki, drobne codzienne sukcesy, które budują poczucie kompetencji i autonomii. Jeżeli dziecko zobaczy też, że Tobie zależy na nauce, z pewnością prędzej czy później przestanie się buntować. Bardzo istotne jest to, żeby przez ten proces przejść razem, a nie stawiać dziecko pod ścianą własnych oczekiwań (3 lata już na angielski chodzisz, a dalej nic nie umiesz powiedzieć! No weź, powiedz coś! Tyle już się uczysz!). Długość nauki nie zawsze przekłada się na efektywność; Co pamiętasz z geografii? No właśnie. A uczyłaś się jej pewnie łącznie z 7 lat ;).    

A Ty, jakie masz  patenty na pokonanie niechęci dziecka do nauki?

Dziękuję, że poświęciłaś czas na przeczytanie tego wpisu.

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • dodać komentarz ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich.
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać, to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz: [wp_social_sharing social_options=’facebook’  facebook_text=’Podziel się’]
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań.
  • Obserwować mnie na Instagramie, gdzie dzielę się obrazami mojej codzieności w postaci zdjęć i krótkich filmików.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

podglad_ogarnij_angielskie_czasy

Chcesz dostawać ode mnie co tydzień piękną pigułkę angielskiego?

Zapisz się na newsletter i odbierz swój pierwszy prezent – pierwszy rozdział mojego e-booka “Ogarnij angielskie czasy”!

Ps. prezentów jest więcej 😉 Zawsze też w pierwszej kolejności będziesz też wiedział(a) o najnowszych wyzwaniach czy wpisach na blogu. Moim zdaniem warto! 😉