Skip to content
Menu
0
Twój koszyk jest pusty

Marzy Ci się sytuacja, w której Twoje dziecko bez wysiłku porozumiewa się w dwóch językach? Śpiewa angielskie i polskie piosenki, samo zamawia lody na zagranicznych wakacjach, nie boi się mówić po angielsku? To jest wyzwanie, ale pokażę Ci, jak to zadanie sobie ułatwić!

Jak nauczyć dziecko angielskiego?

Dzieci tak naprawdę nie uczą się języka, one go przyswajają (po angielsku to się tak ładnie nazywa acquisition). Przyswajanie języka zakłada nieświadomy proces poznawania, bez znajomości reguł i analizy. Dzieci przyswajają język poprzez słuchanie, eksperymentowanie i powtarzanie. Przychodzi im to ponoć bardzo łatwo. Pytanie tylko, skąd ta pewność. Czy ktoś kiedyś spytał dziecko? 🙂

Są trzy najbardziej popularne metody zaznajamiania dzieci z angielskim (nie uczenia, tylko właśnie eksponowania):

  1. OPOL (one parent one language) – kiedy rodzice używają dwóch różnych języków na co dzień i każdy z rodziców mówi do dziecka w swoim ojczystym języku
  2. ML@H (minority language at home) – kiedy język otoczenia jest inny niż ten używany w domu,
  3. T&P – (Time & Place) – kiedy rodzic mówi do dziecka w języku obcym tylko w określonych sytuacjach i/lub w określonym miejscu.

Jak wychować dwujęzyczne dziecko? Najprościej byłoby pewnie mówić do niego wyłącznie w obcym języku, prawda? Tak. To przynosi najszybsze rezultaty.

Dlaczego nie mówię do swoich dzieci wyłącznie po angielsku?

Teoretycznie mogłabym to zrobić. Znam świetnie język, znam mnóstwo piosenek, wierszyków, poznałam dobrze dziecięcy język. Mimo wszystko, nie robię tego. Miałam taki pomysł na początku, ale szybko z niego zrezygnowałam. Dlaczego?

Wyobraź sobie sytuację, na której przychodzę na plac zabaw, tradycyjnie, po śniadaniu, o 9.30 i widzę tam kilkoro innych dzieci. Do swojego mówię tylko po angielsku, a do innych dzieci? Albo do ich mam? Po polsku? Mam się wcale nie odzywać?

Kolejny przykład – wizyta u lekarza. Mam po polsku wytłumaczyć lekarzowi z czym przyszłam a następnie instruować dziecko: Take off your shirt, please? Wydaje mi się to sztuczne. Nie chcę, żeby moje dziecko czuło, że zwracam się do niego inaczej, bo może to odebrać jako swojego rodzaju stygmatyzację. Nie chcę tego. I właśnie ze względu na swój dyskomfort zdecydowałam się na inną metodę – Time& Place, która świetnie zdaje egzamin.

O tym dlaczego Twój komfort w nauce dziecka jest istotny mówię w kursie Toktumi: Moje Dziecko Mówi Po Angielsku.

jak nauczyć dziecko angielskiego

Time & Place – najlepszy kompromis

Jest to metoda, według której w określonych sytuacjach i w określonym czasie mówimy do dziecka tylko po angielsku. Sami możemy wybrać kiedy i jak długo. To rozwiązanie świetnie się sprawdza, ponieważ jest bardzo elastyczne. Sam możesz decydować o tym, kiedy używasz angielskiego i dopasowywać czas i sposób do Waszej codziennej rutyny. Ta metoda ma tylko jeden haczyk.

Ile czasu musisz poświęcić na mówienie po angielsku?

Barbara Zurer Person, która prowadziła badania nad hiszpańskojęzyczną społecznością emigrantów kubańskich w Miami (USA), twierdzi, że dzieci, które miały kontakt z językiem obcym przez mniej niż 20 proc. czasu dziennie, rozumiały, co mówią do nich dorośli, były w stanie udzielać standardowych odpowiedzi, ale nie potrafiły same tworzyć oryginalnych zdań w sposób spontaniczny. A tym samym posługiwanie się tym językiem łączyło się w ich przypadku z wysiłkiem i nie sprawiało im przyjemności. (źródło)

20% czasu to – zakładając, że Twoje dziecko jest aktywne 12 godzin dziennie to ok. 2,5 godziny. Wydaje się sporo? Myślisz sobie, że to nie do zrobienia? Zaraz Ci pokażę, że łatwo możesz to porozbijać na części.

Jak zorganizować naukę angielskiego?

Pierwszy must-have: angielskie CD do samochodu. Ile Twoje dziecko spędza czasu w samochodzie? U nas to jest minimum pół godziny dziennie, a przedszkole mamy za rogiem.. 15 minut w jedną stronę, 15 w drugą. W samochodzie śpiewamy razem angielskie piosenki, wierszyki, historyjki.. Jak przedszkole jest trochę dalej, można słuchać dłużej. Chodzicie do przedszkola na piechotę? Śpiewajcie razem po drodze!

Drugi must-have: bajki wyłącznie w języku angielskim. Moje dzieciaki oglądają bajki wyłącznie na tablecie, najczęściej na Netflixie. Przestawiłam język na angielski i nie ma opcji oglądania bajek w innym języku.

(Z 2,5 godziny zeszliśmy do 1,5 właściwie bezwysiłkowo. To teraz już będzie trochę trudniej ;))

Trzeci must-have: książeczki po angielsku to trzeci must-have:) Staram się, żeby codziennie przeczytać minimum jedną książeczkę, którą dopasowuję do aktualnych zainteresowań. Często są bajki, które dzieciaki obejrzały wcześniej na tablecie (tak czytaliśmy np. Peppa Pig, Paw Patrol czy Curious George.

Angielski wykorzystuję też w zabawie – nazywanie zwierząt, kolorów, ciuchów, zabawek, prostych czynności. Dobrze sprawdzają się krótkie komunikaty, kiedy dziecko czegoś potrzebuje, np. kiedy chce pić. Zamiast zapytać: Chcesz pić? możesz przecież powiedzieć: Do you want some water? Zacznij od przygotowania dwóch/trzech pytań, będzie Ci łatwiej.

Zawsze też próbuję wykorzystywać angielski przy kąpieli i przy jedzeniu, a to dlatego, że przy angażowaniu większej ilości zmysłów, mózg szybciej zapamiętuje. Często też mówię do swojego męża po angielsku – przy śniadaniu, kolacji czy zabawie. Jak chcesz mieć dwujęzyczne dziecko, musisz oswoić dzieci z językiem. Chodzi o to, żeby mówienie w języku obcym nie było czymś niezwykłym tylko codziennym.

Policzmy zatem: książeczki – pół godziny. Zabawa – pół godziny. Posiłki + kąpiel – pół godziny. Mówienie do męża/partnera – uzupełnia wszystkie niedociągnięcia w poprzednich kategoriach 😉

Można? Można! Tylko trzeba mocno chcieć.

Najważniejsze w takim wychowywaniu jest zabawa i systematyczność.

Hey there!

Iga_Bialaszyczk_strzalka2 (1)
Iga-Glowna3_

Jestem Iga i pomogę Ci zabłysnąć językowo! Głęboko wierzę, że znajomość języka może odmienić całe Twoje życie.

Kategorie

Dziękuję, że poświęciłaś czas na przeczytanie tego wpisu.

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • dodać komentarz ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich.
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać, to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz:
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań.
  • Obserwować mnie na Instagramie, gdzie dzielę się obrazami mojej codzieności w postaci zdjęć i krótkich filmików.
podglad_ogarnij_angielskie_czasy

Chcesz dostawać ode mnie co tydzień piękną pigułkę angielskiego?

Zapisz się na newsletter i odbierz swój pierwszy prezent – pierwszy rozdział mojego e-booka “Ogarnij angielskie czasy”!

Ps. prezentów jest więcej 😉 Zawsze też w pierwszej kolejności będziesz też wiedział(a) o najnowszych wyzwaniach czy wpisach na blogu. Moim zdaniem warto! 😉