Skip to content

A znasz kogoś, kto by nauczył moją Zosię angielskiego?

Kuba już trzy latka skończył, czas chyba angielski wprowadzać..

Szukam nauczyciela dla Oli, możesz kogoś polecić?

Codziennie dostaję tego typu zapytania. I zawsze odpowiadam tak samo. Tak, oczywiście, znam. Najlepszym nauczycielem angielskiego dla swojego dziecka możesz być Ty. Możesz, jeżeli tylko zechcesz. To długa droga, która wymaga to wiele pracy, wysiłku i determinacji, ale przynosi świetne rezultaty. Wiem, bo sprawdziłam 🙂

– Ale przecież ja wcale nie mówię dobrze po angielsku!

3 powody dla których możesz może być świetnym nauczycielem angielskiego dla swojego dziecka.

Tak, nawet wtedy, kiedy Twoja znajomość angielskiego nie jest idealna.  

Po pierwsze: najlepiej znasz swoje dziecko. Wiesz, co lubi, czego nie, potrafisz na nie wpłynąć. Dziecku najbardziej zależy na Twojej akceptacji i opinii, jest w stanie dużo zrobić, żeby ją uzyskać. Nie musisz – w przeciwieństwie do nauczyciela – pracować na akceptację i szacunek dziecka.

Po drugie: sam możesz wybrać sposoby, w jaki twoje dziecko się uczy, dopasowując je do aktualnych potrzeb dziecka. Dużo szybciej zauważysz, co działa na Twoje dziecko, a co nie. Spędzasz z dzieckiem zdecydowanie więcej czasu, masz dużo więcej okazji do nauki. Z mojej perspektywy – perspektywy nauczyciela – jeżeli przyjdę w momencie, kiedy dziecko ma kiepski moment, nic nie zrobię. Ty, jako rodzic, możesz przeczekać burzę i spróbować np. za godzinę 🙂

Po trzecie: jest to rozwiązanie, które bardzo dobrze może się też sprawdzić u Ciebie – możesz dzięki temu zmobilizować się do codziennego kontaktu z językiem, który wyjdzie Ci na dobre. Przy umiejętnym doborze materiałów i rozsądnym włączaniu angielskiego w codzienne sytuacje, jesteś w stanie poprzez zostanie nauczycielem angielskiego dla swojego dziecka poprawić swój angielski i zminimalizować swoje błędy.

Dziecko Cię nie zagnie! 🙂

Zauważ, że dziecko to nie jest partner w rozmowie – wie dużo mniej od Ciebie. Jak zadasz mu pytanie po angielsku, najprawdopodobniej zdziwi się, zrobi głupią minę albo nic nie powie (mówię na podstawie własnych doświadczeń :)). Dlatego możesz bardzo mocno kontrolować sytuacje, w których używasz języka i możesz się do nich przygotować. Zacznij od gotowych materiałów typu książeczki czy piosenki, a codzienną komunikację zacząć później, jak sama się już dobrze przygotujesz i oswoisz.

A co jak popełnię błąd?

Trudno. Jak wiesz, że go popełniłaś, postaraj się go następnym razem uniknąć. Czy zawsze po polsku zwracasz się do dziecka idealnie nienaganną polszczyzną? No właśnie.

Nie zasłaniaj się akcentem

A co z wymową? Trzeba na pewno nad nią pracować. Ale nie możesz – według mnie – pozwolić, żeby z powodu Twojego akcentu zostawić nauczanie angielskiego innym. To jest bardzo częsta wymówka, ucieczka przed podjęciem wysiłku: przecież ja tak brzydko mówię, jeszcze mój akcent złapie, więcej szkody niż pożytku z tego będzie.. Dziecko i tak zniekształca dźwięki i słowa – tak samo robi to po polsku i po angielsku czy w jakimkolwiek innym języku.

Chodzi o to, żeby wyrobić sobie nawyk posługiwania się językiem, żeby dźwięki angielskie i słowa angielskie nie były Wam obce.

Dla mnie nauka języka jest ważna. Zależy mi na tym, żeby moje dziecko potrafiło się komunikować i najzwyczajniej w świecie żeby lubiło język angielski. Dlatego właśnie uczę swoje dzieciaki sama. Sama jestem nauczycielem angielskiego dla swojego dziecka. Oczywiście, jak będą większe, skorzystam z pomocy nauczyciela czy szkoły, ale nie chcę przerzucać odpowiedzialności na kogoś. Nauka języka jest ważna i dlatego chcę podjąć ten trud codziennego wdrażania.

It is not a piece of cake…

To wcale nie jest tak, że moje dzieci uwielbiają język angielski, bo ja go uwielbiam. Chcę je codziennie do tego przekonywać, pokazywać. I nie, to wcale nie jest proste 😉

Jeżeli do tej pory nigdy tego nie robiłaś, zacznij od małych kroczków. Dobrze jest oglądać bajki tylko po angielsku. Mój czterolatek się buntuje, ale 2 latek jeszcze nie 🙂 Twoje dziecko nie ogląda bajek? Nagraj CD z angielskimi piosenkami do samochodu. Kup książeczkę do czytania po angielsku. Zaproponuj prostą zabawę w nazywanie kolorów w pokoju. Ponazywajcie ciuchy które dziecko ma na sobie. Popatrzcie za okno, powiedzcie jaka jest pogoda. Step by step, w takim działaniu najważniejsza jest konsekwencja.

Jestem bardzo ciekawa, ile z Was mówi do swoich dzieci w języku obcym? Jakie macie doświadczenia? Podzielcie się proszę w komentarzach! Dzięki!

Dziękuję, że poświęciłaś czas na przeczytanie tego wpisu.

Mam nadzieję, że przyniósł Ci potrzebną wiedzę, cenne wskazówki, chwilę refleksji lub relaksu.

Możesz teraz:

  • dodać komentarz ze swoją opinią, włączyć się w dyskusję. Czytam wszystkie komentarze i odpowiadam na większość z nich.
  • Udostępnić ten wpis. Jeśli uważasz, że warto było go przeczytać, to podziel się nim z innymi! Aby to zrobić wystarczy, że klikniesz: [wp_social_sharing social_options=’facebook’  facebook_text=’Podziel się’]
  • Śledzić mój FanPage aby otrzymać aktualne informacje na temat moich działań.
  • Obserwować mnie na Instagramie, gdzie dzielę się obrazami mojej codzieności w postaci zdjęć i krótkich filmików.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

podglad_ogarnij_angielskie_czasy

Chcesz dostawać ode mnie co tydzień piękną pigułkę angielskiego?

Zapisz się na newsletter i odbierz swój pierwszy prezent – pierwszy rozdział mojego e-booka “Ogarnij angielskie czasy”!

Ps. prezentów jest więcej 😉 Zawsze też w pierwszej kolejności będziesz też wiedział(a) o najnowszych wyzwaniach czy wpisach na blogu. Moim zdaniem warto! 😉